W niedzielę we Włoszczowie odbył się mecz piłkarski o mistrzostwo
IV-ligi świętokrzyskiej, w którym miejscowy Hetman zmierzył się ze
skarżyskim Granatem. Zwycięstwo Granatu oglądało 73 kibiców
niebiesko-biało-czerwonych ze Skarżyska. Przez całe spotkanie kibice
prowadzili kulturalny doping prezentując przy okazji dwie oprawy
meczowe. Wzorową postawę kibiców po spotkaniu podkreślał trener
Granatu-Ireneusz Pietrzykowski. Słowa pochwały skierowane były również
ze strony działaczy Hetmana Włoszczowa.
Na mecz do Włoszczowy kibice Granatu przyjechali w eskorcie skarżyskiej
Policji. Niestety w drodze powrotnej w miejscowości Końskie
funkcjonariusze Policji zaczęli zachowywać się skandalicznie. Nie
pozwolili na postój autobusu wiozącego kibiców,a przy sprzeciwie fanów
ze Skarżyska Policja użyła gazu łzawiącego. Na tej interwencji ucierpiał
między innymi kierowca autobusu oraz jego małoletni syn.
Niestety nie był to jedyny wybryk skarżyskich funkcjonariuszy. Po
powrocie do Skarżyska na kibiców Granatu czekała grupa uzborojnych w
broń gładkolufową policjantów. Trzech kibiców zostało pobitych. Jeden z
nich ma obrażenia ciała, siniaki na plecach oraz ślady po pobiciu. Drugi
z kibiców został wciągnęty do radiowozu policyjnego i pobity gumową pałką.
Kibice Granatu stają murem za swoimi kolegami. Twierdzą,że zachowanie
skarżyskich funkcjonariuszy było skandaliczne.
Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku odpiera zarzuty
kibiców. Twierdzi,że do takiej sytuacji w ogóle nie doszło.
Rozmawialiśmy z pokrzywdzonymi kibicami, którzy zdecydowali się
opowiedzieć o całej sytuacji. Nie chcą ujawniać swoich personaliów. Boją
się zemsty ze strony Policji. Czy do takich sytuacji w ogóle powinno
dojść? Zapewne na te pytania długo nie poznamy odpowiedzi.
Jeden z kibiców Granatu obecny na meczu (głos zniekształcony elektronicznie) Jeden z pokrzywdzonych kibiców Granatu (głos zniekształcony elektronicznie) Damian Szwagierek-rzecznik Komendy Powiatowej Policji