W swoim kolejnym spotkaniu Granat Skarżysko przegrał na wyjeździe z liderem III-ligii małopolsko-świętokrzyskiej LKS Nieciecza 0:5 (0:4).
Pierwszy zaatakował Granat już w pierwszej akcji na bramkę uderzał Laskowski jednak niecelnie. W trzeciej minucie na bramkę Żyły strzelał Smółka po jego uderzeniu piłka minęła minimalnie lewy słupek Żyły. Pięć minut później Koniarczyk dośrodkował w pole karne do Bąka, ale lepszy okazał się bramkarz gospodarzy łapiąc piłkę. Minutę później dobrze interweniował Żyła. W 10 minucie domagaliśmy się rzutu karnego po starciu w polu karnym gospodarzy jednak zamiast wskazania na ,,wapno" sędzia pokazał żółtą kartkę Wereszczakowi. Trzynasta minuta okazała się dla nas pechowa po dośrodkowaniu głową uderzał Smółka pokonując Żyłę. W 16 minucie spotkania Granat przegrywał już 2:0 po rozklepaniu naszej obrony w sytuacji sam na sam znalazł się Cielczyk i podwyższył wynik spotkania na 2:0. W 21 minucie gospodarze przeprowadzili kontrę po której w doskonałej sytuacji znalazł się Smółka jednak z trzech metrów nie potrafił skierować piłki do bramki. Siedem minut później przegrywaliśmy już 3:0 po nie najlepszej interwencji Żyły bramkę uzyskał Fijoł. W 32 minucie szybka kontra Granatu zakończona faulem na Mrozie. Do rzutu wolnego podszedł Chołuj lecz uderzył wysoko ponad bramkę. Cztery minuty później Kot przebiegł z piłką pół boiska i w sytuacji sam na sam z Żyłą uderzał tuż obok słupka. W 39 minucie kolejny błąd Żyły- Granat po strzale Prokopa z rzutu wolnego przegrywał już 4:0.
W drugiej połowie trener Marcin Jałocha dokonał trzech zmian w swoim zespole i przez pierwsze 10 minut
zaznaczyła się delikatna przewaga drużyny Niecieczy. W 55 minucie akcję
przeprowadził Mojecki, a następnie został sfaulowany, za co Granat
uzyskał rzut wolny. Do piłki doszedł Dudek strzelając minimalnie obok
spojenia słupka z poprzeczką bramki Barana. W 60 minucie na strzał z 17
metrów zdecydował się zawodnik z Niecieczy tym razem piłka wylądowała w
rękach Żyły. Pięć minut później na indywidualną akcję zdobył się
Mojecki wszedł z piłką w pole karne został sfaulowany jednak sędzia nie
zareagował. W 74 minucie Mróz zagrał idealnie do Laskowskiego jednak
obrońcy Niecieczy zażegnali niebezpieczeństwo. Osiem minut później na
strzał zdecydował się Mróz jednak był on niecelny.Pięć minut przed
końcem meczu błąd popełnił sędzia nie zauważył wysoko podniesionej nogi
w polu karnym Smółki, który z najbliższej odległości ustalił wynik
spotkania na 5:0.
Ostatecznie Granat po raz kolejny przywozi z meczu wyjazdowego bagaż
bramek. Warto podkreślić, że sytuacja naszego klubu staje się, co raz
bardziej dramatyczna. Na mecz do Niecieczy z niewiadomych przyczyn nie
pojechali- Kołodziejczyk, Latos oraz Stefański.
My jako kibice zadajemy pytanie zarządowi, co dalej?? Czy podejmie jakieś rozsądne decyzje, które poprawią obecną, tragiczną sytuację w klubie?? Czy poda się do dymisji?? Chyba już czas, aby nazwa naszego ukochanego klubu GRANAT nie stawała się pośmiewiskiem w środowisku piłkarskim!!!! Wstyd wracać po każdym meczu z bagażem pięciu goli nie mówiąc już o organizacji klubu, która w obecnej chwili bardziej przypomina A-klasowy LZS niż klub z 81-letnią tradycją niegdyś wizytówką naszego miasta.